Oczywiście nie mogło zabraknąć przepychanek i czerwonej kartki. Generalnie dużo walki, ale takiej przyjemnej. Ciekawy mecz, chociaż pierwsza połowa ustawiła wszystko. Roma celowo cofnięta w drugiej części, to wystarczyło.
Dobrze zagrał Leandro Paredes, cichy bohater tego meczu, Angeliño też dobrze. Ale chyba jednak Lazio bardziej słaby mecz niż Roma jakiś wybitny. Rezerwowi Lazio faktycznie marnie, nikt kto mógłby odmienić losy spotkania.
Ciekawe czy to zwycięstwo napędzi Romę na dalszą część sezonu, bo ostatnio prezentują się dużo lepiej, pytanie czy już nie jest za późno, na osiągnięcie czegoś sensownego.



