Przed meczem jedno bylo dosc pewne - przegramy, tylko ile
po tym co pokazali w meczach z Polkowicami i Switem - chyba nikt nie wierzyl w remis
no i tak sie tez stalo - Polonia nie nawiazala zbytniej walki z KSZO - przegralismy 2-0
Bramki: Rogalski 36 min., Tychowski 60 min. (KSZO)
KSZO: Kapsa - Smoliński, Rogoziński, Tychowski, Copik, Kosiorowski, Skwara (81' Stachowiak), Berensztajn, Preis (72' Gmitrzuk), Rogalski, Wójcik (61' Wesecki)
Polonia: Suchański - Jurczyk, Broniewicz, Sosna, Gnoiński, Grohlich (59' Rozmus), Trzeciak, Galeja (32' Brehmer), Pajączkowski, Rybski, Jabłoński (74' Smolec)
Sędzia: Adam Lyczmański (Kujawsko-Pomorski ZPN)
Żółte kartki: Wójcik 4 min. (ręka) (KSZO) - Jabłoński 26 min. (faul), Grohlich 42 min. (faul), Brehmer 47 min. (faul) (Polonia)
Spotkanie toczyło się pod dyktando KSZO. Poloniści rzadko wyprowadzali akcje ofensywne, ograniczając się do obrony. Już w 6 minucie Krzysztof Smoliński miał dogodną sytuację, jednak uderzył z pierwszej piłki w bramkarza. W 11 minucie Andrzej Tychowski główkował obok bramki, podobnie jak w 29 minucie Maciej Rogalski. Minutę później idealnej sytuacji nie wykorzystał Grzegorz Skwara - po zamieszaniu podbramkowym piłkę zdołał z linii bramkowej wybić jeden z graczy Polonii.
Bramka dla KSZO padła w 36 minucie. Z rzutu wolnego na krótki słupek dośrodkował Jacek Berensztajn, w tempo wbiegł Rogalski i po jego strzale głową KSZO objął prowadzenie. W 42 minucie "Berek" w swoim stylu uderzył z rzutu wolnego, ale tym razem górą był bramkarz gości.
Polonia stworzyła w pierwszej połowie tylko jedną sytuację podbramkową. W 44 minucie w zamieszaniu podbramkowym najprzytomniej zachował się Grzegorz Jurczyk, ale jego uderzenie z ostrego kąta trafiło w boczną siatkę. Przed przerwą główkował jeszcze Tychowski, jednak niecelnie.
Po przerwie mecz zrobił się jeszcze ciekawszy. W 48 minucie Tychowski nie zdołał pokonać Marcina Suchańskiego uderzeniem po ziemi, a Tomasz Copik kilka minut później z dystansu uderzył nad bramką.
W 60 minucie KSZO zdobył drugiego gola. Berensztajn z rzutu wolnego dograł na pole karne, do piłki najwyżej wyskoczył Tychowski i bramkarz Polonii skapitulował po raz drugi.
Od tego momentu goście zagrali odważniej w przodzie, ale nie potrafili stworzyć zbyt wielu dogodnych sytuacji. Najgroźniejszą nie wykorzystali w 74 minucie - po szkolnym błędzie defensywy KSZO gracze Polonii strzelali trzykrotnie, ale dwa razy piłkę zablokowali zawodnicy KSZO, a raz obronił Kapsa.
W 76 minucie Berensztajn kapitalnie uderzył z rzutu wolnego z około 30 metrów, jednak Suchański zdołał wybić ją na rzut rożny. W końcówce spotkania swoich szans nie wykorzystali Kosiorowski, Gmitrzuk i Rogalski. Ten ostatni tuż przed końcowym gwizdkiem idealnie wyszedł do podania z głębi pola, podciągnął z piłką kilkadziesiąt metrów, jednak w sytuacji sam na sam przegrał z Suchańskim.
źrodlo - kszo.ostrowiec.pl



