Wyskoczyła sarna. Zabudowany, brak znaku że uwaga na dzikie zwierzęta, droga pod slonce. Policjant stwierdził, że na tej prostej to "bardzo dużo takich zdarzeń maja". Czujniki Mercedesa nawet nie drgely, więc ja tym bardziej nie miałem szans na reakcje.
Sprawdzałem z ciekawości to wyszło mi, że od momentu jej wyskoczenia do momentu uderzenia minęło około 0,5-0,7s.
Ogólnie do przeżycia (przynajmniej dla mnie). Jestem pełen podziwu dla technologii bo 3 sek po zdarzenku byłem połączony z centuem p9mocy, które zarejestrowało zdarzenie, wezwało policję i spytało czy wezwać karetke albo straż. Szkoda auta bo pierwsza ryska boli a co dopiero tskie coś, ale w końcu to tylko auto. Naprawi się pewnie w aso (chyba że wycenia na jakąś dobrą kwote), więc nie narzekam, tylko po prostu dużo załatwiania.



