Jakbym jechał 80km/h to na pewno bym przejechał przed nią i pewnie nawet jej nie zauważył.
Nie no jasne, właśnie dlatego raczej stawiam na ASO, ale mimo wszystko chce sprawdzić wszystkie możliwości. Tak naprawdę tam jest po prostu do wymiany maska, błotniki, zderzak, chłodnica i pewnie multum plastików i czujników. Jakby robić to na oryginalnych cześciach to pewnie kilkadziesiąt tysięcy, ale jakby robić na normalnych + malowanie to pewnie kilkanaście. Wiadomo, że wtedy auto sprzedam dużo taniej, ale jeśli miałbym teraz mieć 50k, a potem za 2 lata je sprzedać 40k taniej to się można zastanowić czy nie warto.



