https://eurosport.tvn24.pl/snooker/the- ... tory.shtml
Jakoś ostatnio nie śledziłem i powiem szczerze ,że nie dotarły do mnie informacje o tym jak mocno w dół pikuje Ronnie:
https://eurosport.tvn24.pl/snooker/cham ... tory.shtmlNikt nie chce oglądać Ronniego O'Sullivana w takim wydaniu. Legendarny zawodnik stracił kontrolę nie tylko nad meczami w Champions League, ale przede wszystkim nad emocjami. W końcu po czwartkowej porażce wycofał się z imprezy.49-letni zawodnik w ostatnich miesiącach przeżywa trudne chwile. Wycofał się z kilku ważnych turniejów, a w tych, w których brał udział, jego forma pozostawiała wiele do życzenia. To nie jest O'Sullivan, który jako siedmiokrotny mistrz świata uważany jest za najlepszego snookerzystę w historii.
Dobrą okazję na odbudowanie formy miał w Leicester Arena w rozgrywkach prestiżowej Champions League. Ale jej nie wykorzystał.
Dobra. Nie ma O'Sullivana. Wracamy do Robertsona ,który dostał dziką kartę.
Co to było za spotkanie! Higgins demolował go. W partiach było 5-1 dla doświadczonego Szkota. W siódmej, wydawało się, że kończącej ten pojedynek ,Higgins pudłuje i nagle jakby ktoś pstryczek w głowie Robertsona włączył. I tak jak grał do tego pudła beznadziejnie...w końcu wbił na imprezę na krzywy ryj- tak od tej sytuacji podmienili zawodnika. Ależ to była uczta! Kto nie widział- szukać na YT czy jakiś innych portalach. To był epicki powrót. Robertsonowi nagle wszystko wychodziło. Zagrania były konkretne, widać było pewność siebie zawodnika. To jest, przy okazji, świetny przykład jak ważna jest psychika, koncentracja w tym sporcie.
https://eurosport.tvn24.pl/snooker/the- ... tory.shtml
Ciekawe czy Robertson zyskał tą pewność siebie w tym spotkaniu czy to pójdzie dalej? Na cały turniej Masters.
Nie powiem, dawno go nie widziałem w takiej formie sportowej. Czarny koń turnieju? Kto wie.



