A ja bym powiedział że to naprawdę częste na jakimś jednym konkretnym turnieju że w decydującej fazie jedna partia między szachistami decyduje o tym który wygrywa. Pół żartem jak Anna Taylor - Joy rywalizowała z naszym Marcinem Dorocińskim to czy to był turniej w Meksyku, w Paryżu czy w Moskwie to tylko jedna partia między nimi decydowała. Wiele razy w historii słyszeliśmy i jakiejś jednej legendarnej partii.
Czy też po prostu większość turniejów w szwajcarskim systemie na portalach, jedna partia między graczem A i graczem B najczęściej decyduje który z nim jest lepszy.
A ja organizuje tu jeden konkretny turniej więc Twoje wielkie oczy na sytuacje są moim zdaniem naprawdę przesadzone.
No ale nie upieram się. Jak gracze zechcą aby było tak jak zaproponował @DDK to ja nie będę oponował.



