Druga partia to moja gra białymi gdzie czuje się znacznie lepiej i tym razem zagrałem dość agresywnie mając dobre otwarcie pod miejsce roszady Leszka, udało mi się narzucić presję i zepchnąć figury przeciwnika aczkolwiek też miałem obawy czy aby zbyt agresywnie to rozgrywam i zaraz nie spotka mnie jakaś kara za to, Leszek próbował zabezpieczyć swojego króla, ale jednocześnie też mocno zblokowany został hetman, którego udało się upolować aczkolwiek po analizie i tak widzę, że i w tej partii Leszek mógł doprowadzić do wyrównanej sytuacji.
Miałem więc trochę szczęścia i trochę pecha
El Cassico dla kibica Realu
Ogólnie, fajny poziom partii i fajnie było znowu po latach zmierzyć się z Leszkiem w jakiejś grze.
Powodzenia w dalszych grach.



