Borussia Dortmund 2-2 Werder Brema - Bundesliga - 25.01.2025
Zwolnienie Sahina i Piszczka? To było spodziewane i patrząc na ostatnią formę, decyzja raczej uzasadniona – jak drużyna z takim potencjałem może tak zdychać w lidze i Lidze Mistrzów? Ale Tullberg na ławce? Gość od U-19 nagle na głęboką wodę? No, tu się trochę bałem, że chłopaki nie ogarną presji. I co? Schlotterbeck wylatuje w 21. minucie. Po prostu klasyk. Jak już coś złego ma się zdarzyć, to oczywiście musi być czerwona kartka. Ale czy on serio musiał tak ryzykować? Gość zapomniał, że nie jest w grze FIFA, tylko na żywo.
Guirassy wchodzi z bramką jak szef. Serio, ten typ chyba jedyny nie przestraszył się, że jesteśmy w osłabieniu. Borussia pokazała charakter, a potem frycowy samobój Marco Friedla. Pomyślałem: "Dobra, 2:0 w dziesięciu? To już musi się udać!" Ale oczywiście, przecież my jesteśmy BVB, a u nas nic nie idzie łatwo. Bittencourt i Ducksch w siedem minut… 2:2. Aż się przypomniały te czasy, kiedy traciło się prowadzenie w najgłupszych momentach. I tak naprawdę to potem była już totalna nerwówka. Z jednej strony podziw, że grając w dziesiątkę, chłopaki dalej szarpali. Ale z drugiej, ile można prosić się o problemy? Nie zabić meczu, dać się przycisnąć – klasyczna Borussia ostatnich miesięcy.
Na koniec remis, a wrażenia? Z jednej strony czuć, że ten zespół jeszcze chce walczyć, że ma w sobie charakter. Ale tabela mówi jasno – dziesiąte miejsce po 19 kolejkach to dramat. I choć Tullberg na starcie pewnie dostaje kredyt zaufania, to jeśli coś się szybko nie zmieni, kolejny sezon będziemy zaczynać od nowej rewolucji. Tu trzeba zmian na wczoraj, a po tym co kolega wyżej napisał - zapowiadają się na samym szczycie.



