A wiesz że ci których nazywasz prawdziwymi "kibicami" to ich kibicowanie najczęściej polega na tym że co weekend chodzą na mecz pomalowani farbkami żeby razem z kolegami pośpiewać 'kto nie skacze ten z policji' czy 'legia legia [k****]' bo w takim klimacie zostali wychowani (często też przez ojca chuligana) a w kwestiach piłkarskich to wymienienie 5 piłkarzy z zespołu któremu kibicują może stanowić duży problem, bo kogo w tej całej piłce nożnej ostatecznie obchodzą te koszulki co biegają za tym kawałkiem szmatki na tej polanie po środku stadionu.Delpiero14 pisze: ↑30 sty 2025, 21:05Ale tu nikt ci nic nie narzuca. To jest moje spojrzenie na to całe „kibicowanie” i nikt ci nie karze się ze mną zgadzać. Ale też nikt mi nie zabroni się śmiać z takiego podejścia.



