Las Palmas - Osasuna 1:1 (Januzaj 90+8' - Oroz 53')
Było to dość wyrównane spotkanie, w którym remis nie skrzywdził żadnej ze stron. W 1. połowie można byłoby się pokusić o lekkie wskazanie na Osasunę, gdyż piłkarze z Kraju Basków byli lepsi w ostatnich 10 minutach. Najgroźniej było w 42 min., kiedy to uderzeniem sprzed pola karnego w słupek trafił Enrique Barja. Po przerwie goście z Pampeluny objęli prowadzenie - Ante Budimir nieco szczęśliwie, bo po lekkim rykoszecie, wycofał piłkę do Aimara Oroza, który strzałem z linii pola bramkowego nie dał szans Jasperowi Cillessenowi. Później miała miejsce kontrowersyjna sytuacja - wydawało się, że Moleiro był przewracany w polu karnym, arbiter uznał jednak, że wcześniej faulował walczący przy linii końcowej Fabio Silva, więc sytuacji z Moleiro już nie rozpatrywał. Sytuacja Las Palmas pogorszyła się jeszcze bardziej, kiedy Dario Essugo obejrzał drugą żółtą kartkę. Przewagi zawodnika po stronie Osasuny nie było jednak zbytnio widać w dalszym przebiegu gry, Las Palmas ambitnie grało do końca i ich wysiłki w końcu zostały uwieńczone sukcesem. W ósmej minucie doliczonego czasu gry Adnan Januzaj uderzył z rzutu wolnego, a piłka prześlizgnęła się między piłkarzami z muru (pomimo krokodylka) i po lekkim rykoszecie wylądowała w siatce. Chwilę później Osasuna mogła powrócić na prowadzenie, jednak w sytuacji sam na sam Raul Garcia trafił w Cillessena. Ten wyszarpany w dramatycznych okolicznościach punkt przerwał serię trzech z rzędu ligowych porażek Las Palmas.
Girona - Las Palmas 2:1 (Abel Ruiz 8' Asprilla 79' - Fabio Silva 82')
Tegoroczni uczestnicy Ligi Mistrzów dominowali w 1. Połowie, od początku wykazując dużą ochotę do gry. Już w 8 min. Abel Ruiz dostał świetne prostopadłe podanie i w sytuacji sam na sam zmieścił piłkę między Cillessenem a bliższym słupkiem. W kolejnych minutach gospodarze kontynuowali ataki, w kilku groźnych sytuacjach zabrakło im jednak dokładności w kluczowych momentach, zwłaszcza przy podaniach potencjalnie otwierających drogę do bramki oraz przy przyjęciach piłki. W 35 min. po rzucie rożnym z okolic linii pola karnego kąśliwie uderzył po koźle Bryan Gil, jednak holenderski bramkarz Las Palmas wyciągnął się i zdołał obronić. Goście bronili się bardzo głęboko i było blisko, by ekipa z Wysp Kanaryjskich przed przerwą utraciła kolejnego gola - Scott McKenna faulował w wyskoku Yangela Herrerę, jednak strzał Abela Ruiza z rzutu karnego w prawy dolny róg znakomicie obronił Cillessen. Jeszcze w czwartej minucie doliczonego czasu gry po zagraniu wzdłuż bramki Mika Marmol ubiegł Cyhankowa, który mógł z bliska skierować piłkę do bramki, a chwilę później Ukrainiec uderzył obok bramki. Po przerwie Las Palmas wreszcie zaczęło grać lepiej i rozkręciło się w ofensywie - w 58 min. po dwójkowej akcji Fabio Silvy i Moleiro z niezłej pozycji uderzał ten ostatni, niestety nad bramką. Chwilę później dobrej sytuacji nie wykorzystał Fabio Silva, który zwodem próbował minąć Gazzanigę, jednak bramkarz Girony skutecznie interweniował. W 70 min. po zgraniu głową Miki Marmola z woleja uderzył Moleiro, jednak i tym razem posłał piłkę nad bramką (inna sprawa, że był chyba spalony i w przypadku gola VAR pewnie anulowałby trafienie). Niestety, pomimo lepszej gry i dominacji w 2. połowie Las Palmas straciło drugiego gola - po przytomnym wycofaniu piłki przez Stuaniego rezerwowy Asprilla bez przyjęcia uderzył przy dalszym słupku. Ten gol nie zakończył jednak emocji - po wrzutce z rzutu wolnego Mika Marmol zgrał piłkę wzdłuż bramki, a Fabio Silva trafił z najbliższej odległości. Goście kontynuowali ataki, w 85 min. bliski zdobycia wyrównującego gola był nieskuteczny w tym sezonie McBurnie, Szkot chybił o centymetry od dalszego słupka. W 96 min. trzeciego gola mógł jeszcze zdobyć Yangel Herrera, przegrał jednak pojedynek z Cillessenem. Szkoda, bo w 2. połowie Las Palmas było zespołem lepszym, nie udało się tego udokumentować.
Po ostatnich słabych wynikach Las Palmas zajmuje 15. miejsce, jednak z przewagą zaledwie dwóch punktów nad strefą spadkową. Następny mecz u siebie z Villarreal, które w ten weekend rozbiło 5:1 Valladolid, a wcześniej 4:0 Mallorkę.



