No nie, aż sobie musiałem sprawdzić sezon po sezonie czy ja coś źle pamiętam, czy rzeczywiście City robiło sobie ostatnio zakupy juniorów jedynie do spokojnego wprowadzania.
23/24
Gvardiol (21), Nunes (25), Doku (21), Kovacic (29),
22/23
Haaland (21), Philips (25), Akanji (27), Sergio Gomez (21), Perrone (20)
21/22
Grealish (25), Alvarez (22)
20/21
Dias (23), Ake (25), Torres (20), Bustos (22).
To jest ponad pół miliarda wydane, 15 piłkarzy sprowadzonych (więcej ale tych u20 nie liczyłem).
Problemem City nie jest to, że oni nie starali się wzmocnić kadry po odejściach niektórych zawodników. Problemem City jest to, że na tych 16 sprowadzonych w ostatnich 4 sezonach sprawdziło się 6 (w porywach). Reszta, tak jak pisałem okazała się dobra max do rotacji i to takiej głębokiej albo dobra do... niczego.
Oni zaczęli sprzedawać juniorów właśnie za fajne pieniądze (inwestycje w szkółkę przynoszą benefity) i sobie fajnie na bilansie transferowym wychodzili. Ale główna przyczyna sytuacji w jakiej się znaleźli jest taka, że ratio udanych transferów w ostatnich latach spadło im do ok 30%.
W dodatku zaczęli popełniać błędy które są memogenne. Bo jak nazwać sprowadzenie Grealisha, który drugi sezon z rzędu kopie się po czole i nie jest żadną wartością dodana dla drużyny (transfer za +100mln lol) w sytuacji gdy w kadrze mieli Cola Palmera? Jak nazwać wydanie ponad 100mln combined na Philipsa i Nunesa, z czego jeden już jest w Ipswich, a drugi nie rozegrał chyba jeszcze 2 dobrych meczy z rzędu w barwach City?
To są klasyczne błędy, z których każdy inny manager musiałby się tłumaczyć co druga konferencje prasowa.
A Pep występuje tu w roli jakiejs ofiary nieuchronności zdarzeń w klubie który dotarł na szczyt, bo kiedyś Realek był w takiej samej sytuacji.



