Najbiedniejszy klub poza Leicester, który w tym czasie zrobił podium Premier League to Tottenham wielkiego Pocha (12. miejsce pod względem przychodów w Europie parę razy), poza Atletico jedyny klub poza duopolem, który zrobił wicemistrzostwo w ESP to Villarreal (poza top20 w przychodach w 2007/08 roku).Bernabeu2 pisze: ↑04 lut 2025, 6:46Swoją drogą, kolega @venomik mnie zainspirował do sprawdzenia i przez ostatnie 20 lat: żaden klub spoza top10 najbogatszych klubów wg przychodów nie wygrał w tym czasie Ligi Mistrzów, jeden wygrał mistrzostwo Anglii (Leicester), jeden wygrał dwa razy ligę hiszpańską (Atletico), jeden spoza top3 ITA wygrał mistrzostwo we Włoszech (Napoli) + dominacja Bayernu i PSG w Niemczech/Francji.
Niesamowite jakim geniuszem jest Simeone, że on w takich okolicznościach zrobił dwa finały LM z ekstremalnie trudnych drabinek i był blisko ich wygrania, dwa mistrzostwa i dwa razy wicemistrzostwo (Atletico najwyżej w przychodach było dwa razy 12. i zaczynało spoza top20 na początku kadencji Cholo).
I niesamowite, że my jeszcze jaramy się tymi rozgrywkami bogaczy.
Superliga to był oczywiście kiepski projekt, ale nie do opisania w jakiej bańce żyjemy, że mieliśmy transkontynentalny skowyt, że to zabije piłkę gdy bez Superligi obserwujemy z grubsza to samo.
Ale to tak na marginesie fejk-GOATa kupującego Marmuszów za dziesiątki milionów.



