Ale to jest zaskakujące, że bez dodatkowych nakładów w obecnej piłce zjeżdżasz poziomem? Bo jak w bilansie transferowym wychodzisz na ~zero (i to na przestrzeni 4 lat), ale ci się sypie Rodri i kończy De Bruyne czy Walker (czyli najlepsi gracze na swoich pozycjach na świecie do niedawna), to z automatu zjeżdżasz z poziomem. Te pół bańki wygląda efektownie, ale out Alvarez, Cancelo, Walker, Palmer, Mahrez, Laporte, Sterling, Jesus, Zinczenko, Fernandinho, Aguero - to też wygląda potężnie.
Dla mnie ciekawsze niż to, że Pep dostanie wagon pieniędzy*, jest właśnie to co z tym zrobi - bo on dostał w spadku bardzo mocną kadrę (Silva, De Bruyne) i trafił im się złoty strzał z Rodrim (który wyglądał świetnie w Atletico, ale nie był top graczem): dwóch-trzech absolutnie unikatowych graczy, pasujących do jego grania. Teraz Marmoush, Gonzalez, wcześniej Doku, Nunes, Kovacic, Phillips, Grealish - tutaj faktycznie wygląda na to, że stracił swoje mojo Pepik. Ja (i chyba moody też) odnosiliśmy się do tego, że City po prostu musiało iść na zakupy najpóźniej w lecie.
W sumie jeśli De Bruyne nie wróci do topowego grania, to jest pierwszy moment w karierze Pepa, gdzie w 100% odpowiadać będzie za swoją kadrę.
* bo raz, że nie tylko on jeden ma wagon pieniędzy, a dwa, te pepowe dyskusje mają zawsze drugi koniec kija, tj. on jest na tyle dobry żeby prowadzić top klub przez dekadę, a Mourinho czy Ancelotti nie.



