z tej piątki jednego dasz na wahadło, drugiego głębiej do środka, dwóch do podstawy i realnie masz jednego na ławce. Nasze szczęście polega na tym, że ostatnio łamią się tylko ci, którzy łamali się już wcześniej, tj. Martinez, Shaw, Mount, ale niech dojdzie jakaś kontuzja w pomocy, to nie ma tam kim zagrać. A jako że pozbyliśmy się ławki i pewnie będzie męczenie tej samej jedenastki już bez przerwy, o te kontuzje może nie być tak trudno. Tak że wiesz - spoko, że się pozbywamy niepotrzebnych, ale raz, że oni i tak nie odeszli na stałe, więc na nich zaoszczędzimy tak sobie, a dwa, że nie wzmocniliśmy się w ogóle. Kadra była średnia i niedopasowana do trenera, teraz została średnia, niedopasowana do trenera i za wąska. Czyli najgorzej.



