Czyli jak sobie edytuję moich obrońców, zostawiając im te same atrybuty co wcześniej, obniżając jedynie odbiór piłki i krycie - to nic się w grze nie zmieni? Jak sobie przesymulujesz pół sezonu to wyniki będą podobne jakbyś przesymulował pół sezonu z zawodnikami sprzed edycji? Ciekawe.
A nie, czekaj.
Wlasnie to zrobiłem.
I ilość traconych goli skoczyła mi z 19 do 32. Dość duża zmiana jak na zmniejszenie o 40% mało istotnych atrybutów.
(jasne, to tylko jedna symulacja, ale za dużo to trwa abym zrobił ich 100)
Jeśli dobrze pamiętam to pisałeś, że to co ustawimy w treningu nie działa w sposób istotny na rozwój CA. Jeśli mam rację to stwierdzenie 'trening nie działa' jest daaaaleko posuniętym nadużyciem.
To, co w danym tygodniu trenuję ma mi dać boosta do tego, co trenuję. Jak trenuję rzuty rożne to z myślą o rzutach rożnych, a nie rozwoju CA. Jak trenuję atak pozycyjny to z myślą o ataku pozycyjnym, a nie rozwoju CA zawodników.
Ale, dochodzimy do najważniejszej kwestii, nawet jakby cały ten trening nie wpływał kompletnie na nic - wciąż mnie to nie rusza.
Każda gra, która daje użytkownikowi ogrom wyborów, które mają wpływać niewiadoo na co - to jest wydmuszka pod tym względem. Nie da się inaczej nie zażynając po drodze silnika czy programistów.
Jak w Wiedzminie 3 wchodzę w interakcję z Ciri czy Yen setki razy, a potem się okazuje, że ledwie dwie z tych interakcji miały wpływ na zaończenie gry, a 90% kompletnie na nic (mimo że dialog sugerował inaczej) - to nie narzekam, że to wydmuszka, o ile gra to odpowiednio sprzedaje.
W tej samej grze jest z 10 dialogów wiedzmina z władcą połowy tamtego świata. Można być miłym, szanującym ich zwyczaje, można podejść zupełnie odwrotnie. Emhyr możę się wkurzać, grozić, etc. - a i tak wszystkie te scenki z nim sprowadzają się do jednej jdynej decyzji pod koniec gry. Cała reszta nie ma najmniejszego wrażenia, mógłbyś pada w trakcie tych dialogów oddać niewidomemu dziecku i nic by to nie zmieniło.
Tak gry działają.
W RPG jest to o tyle oczywiste, że możesz wczytać stan gry, wybrać inne opcje dialogowe i zobaczyć czy faktycznie coś się zmieniło. W FMach tego nie zrobisz, bo masz za dużo zmiennych i za dużo losowości aby to ocenić inaczej niż symulując coś sto tysięcy razy.
Ale jeśli do tej pory przez lata bawiłeś się świetnie przy tej grze, podejmując miliony decyzji i później ciesząc się jeśli wynik był korzystny, myśląc: 'To moja zasługa, bo zrobiłem rzecz X oraz Y!' - to chyba dobrze. Na tym gry polegają.
Bo tak naprawdę teraz co? Przeczytałeś sobie gdzieś efekt pracy chinskich programistów czy kogokolwiek tam i nagle stwierdzasz: 'O nie, ja byłem oszukiwany, powinienem...'. No wlasnie co? Bawić się gorzej? Mniej się cieszyć z gry.
Spoko



