Szkoda, że od tego nie zaczęła osoba głosząca swoją tezę, ponieważ jest to kurewska bzdura. Moyes, LvG, Mou i ETH zaczynali od sezonu przygotowawczego. Ole zaczął w trakcie, ale był tylko tymczasowym z początku, no i teraz Amorim. Każdy z managerów wprowadzał od razu swoją taktykę, ale mając okno letnie i pełny sezon przygotowawczy jest to oczywiste. Ole tego nie miał, ale przejście z autobusu do gry na aferę, nie wymaga ani wielkich nakładów pracy ani rewolucji kadrowej.
Ale zgadzam się z tym, że Amorima jeszcze nie ma co oceniać w kontekście całości i tego, czy się powiedzie. Pojedyncze rzeczy jednak widać gołym okiem. Przede wszystkim brak elastyczności i to, że bardzo, ale to bardzo szybko stracił luz i momentami zaczyna odjeżdżać, co u ETHa trwało jakieś 1.5 roku.



