Ja z miesiąc temu skończyłem sezon 39/40 w Deportivo i nie mogę się zebrać do kolejnego, ponieważ wygrałem wszystko, co mogłem. 5 rozgrywek, 5 tytułów, 6 mistrzostw z rzędu, 3x LM z rzędu, do tego dwa superpuchary i jeden puchar. Jeszcze pobiłem swój własny rekord wygranych z rzędu meczów w lidze (z 17 do jakichś 30 bodajże), pobiłem rekord klubowy wygranych meczów z rzędu (wyszło ich z 40, bo LM miałem okraszoną samymi zwycięstwami), jedyne, czego się nie udało, to pobić rekordu ligowych meczów z rzędu bez straconego gola (13 Atletico - wyrównałem ten cholerny rekord, ale brakło jednego meczu do jego pobicia, a ta gra nie zapisuje wyrównania rekordu, na liście jest tylko ten pierwszy rekordzista, więc tam mnie nie ma ;/).
I już mi się nie chce wygrywać kolejnego mistrzostwa Hiszpanii, ale z drugiej strony Real ma 6 mistrzostw z rzędu, to jest rekord, a ja bym chciał go pobić + wybudowali mi nowy stadion, to jeszcze tam bym chciał wygrać. A tak to bym sobie przejął nowy klub już, takie United od lat pałęta się w środku tabeli i mistrzostwa nie mieli ze 3 dekady.



