A ja od rana oglądam slalom gigant kobiet, bo to konkurencja, z którą wiązaliśmy największe nadzieje, ale nie ja!
Widziałem kilka pucharów świata w tym sezonie i Maryna Gąsienica-Daniel jest bardzo daleka od tej formy choćby sprzed dwóch lat.
I po pierwszym przejeździe to się potwierdziło, ledwie 24 miejsce jest i tak poniżej naszych oczekiwań, ale strata do liderki na poziomie 4,4 sekundy jest już ogromna. Jednakże Federica Brignone pojechała jak kosmitka, bo trzecia zawodniczka na mecie Paula Moltzan traci ponad sekundę.
Liczyłem też że Magdalena Łuczak będzie w trzydziestce, ponieważ już kilka razy punktowała w PŚ, a na mistrzostwach mogą jechać tylko po max cztery zawodniczki z jednego kraju. I naprawdę nie dużo zabrakło, ale 32 miejsce to ciut za mało.
W drugim przejeździe Maryna pojechała lepiej, choć też nie uniknęła błędów i po połowie finalistek zajmuje trzecie miejsce.



