Raczej 4-5. Prawda jest taka, że mieli obydwaj spory udział w fantastycznym (choć covidowym) sezonie 2019-2020. No i na tej podstawie Salihamidzic dał im długie i piękne kontrakty. Goretzka miał potem różne urazy, do tego nie jest to zawodnik pasujący do kombinacyjnej gry - choć ostatnio dość często pojawia się w składzie, to jednak jego gra w Bayernie zbliża się do końca. Z kolei Gnabry potrafi zdobywać gole, ale poza tym też lapie urazy i do tego rzadko jest pod grą - nie jest to drybler w rodzaju Comana czy wspomnianego Sane. No i w tym sezonie głównie na ławce lub poza składem.


