Statystyka rzeczywiście niezła, ale to wszystko. Jako rozgrywający (a to jego nominalna pozycja, np. w parze z Kimmichem) nie uczestniczy zbytnio w grze, więcej grają środkowi obrońcy niż on. Jak Goretzka jest w składzie, to często w pomocy zieje spora luka. Jakbyś zresztą zapytał przeciętnego kibica Bayernu, kogo by sprzedał, to w 90% przypadków podałby właśnie Leona.
Co więcej, podobnie dobre statystyki miewa Gnabry. Ale i on nie daje rady w grze kombinacyjnej wymaganej od Bayernu.


