Tak, gładka trasa to jest jakiś handicap, ale ci najlepsi poradzą sobie nawet z zaoraną, czego przykładem były w slalomie gigancie panie, Federica Brignone która jechała jako 30, a i tak uzyskała chyba najlepszy czas drugiego przejazdu.
W slalomie jest to również widoczne, gdyż zawodnicy wykonują masę skrętów przy bramkach, niejednokrotnie kantując narty, jeśli trasa jest średnio przygotowana, są nienajlepsze warunki pogodowe to po 20-30 przejazdach ulega niestety degradacji i zawodnicy z numerami 35-40 mają już problem żeby wbić się do top30. Oczywiście na MŚ zawodnik z numerem 45 odpowiada zawodnikowi w Pucharze Świata z numerem 65-70. Gdyż jak wiadomo, w MŚ startować może tylko 4 zawodników z każdej nacji, w PŚ limity są oparte własnie na tych tzw. "fis punktach", które otrzymuje się za jak najlepsze wyniki w Pucharze Świata, Pucharze Europy, Pucharze Dalekiego Wschodu, Pucharze Ameryki Północnej (i Południowej), Narodowych mistrzostw (każda federacja ma prawo przeprowadzić mistrzostwa, i tak w sezonie rozgrywane są mistrzostwa Haiti, mistrzostwa Iranu, mistrzostwa Meksyku, itd), Uniwersjadzie, narodowych mistrzostw juniorskich, zwykłych zawodów FIS, zwykłych zawodów juniorskich, itd.
Droga do zawodów wyższej rangi jest często długa i skomplikowana, na najwyższy poziom wchodzą tylko najlepsi. Dodam że w Pucharze Świata, w slalomie, slalomie gigancie czy zjeździe startować może jedynie najlepszych 150 zawodników z tego właśnie rankingu FIS (+ są wyjątki, np. mistrz kontynentu, chyba top 10 na ZIO daje tez możliwość startu w zawodach, czyli zająłeś 6 miejsce w slalomie to możesz wziąć udział w treningu zjazdu w PŚ i później ewentualnie w samych zawodach).



