No to fakt. Kiedyś mnie śmieszyło jak Reyes uciekł z Arsenalu "bo nie pasowała mu pogoda w Anglii". Myślę se "co za cienias, przed deszczem ucieka". Przestało mnie to śmieszyć jak pojechałem w czasach technikum na tygodniową wycieczkę do Londynu i przez ten padający 25h na dobę deszcz czułem się wręcz... depresyjnie.moody pisze: ↑18 lut 2025, 14:08jakis procent poradzi sobie wszedzie, ale tez jestem zdania ze taki szok kulturowy/jezykowy/zmiana kontynentu to dla dzieciaka moze byc za duzo na raz
doslownie wczoraj trafilem na wywiad z joe hartem, gdzie fajnie mowil o trudach aklimatyzacji na obczyznie i tak sobie pomyslalem, ze my jako fani sprzed tv zapominamy, ze pilkarze to jednak nie tylko automaty do kopania pilki, tylko przede wszystkim ludzie
Czysto hipotetycznie - jakbym był klasowym piłkarzem i dostał oferty z mojego ukochanego Arsenalu i oraz z Arabii Saudyjskiej to nawet przez 5 minut bym się nie zastanawiał, tylko od razu zacząłbym się uczyć wymowy nazwy tego arabskiego klubu żeby móc na prezentacji powiedzieć że kibicuję się od dziecka



