Jak dobrze zrobisz scouting, to nie musisz się martwić o zawodników, przynajmniej na początku. Pierwsze 4-5 sezonów nie wydałem ani grosza i biednym Motorem awansowałem do Ekstraklasy gdzie poza pierwszym sezonem jechałem same mistrzostwa mając znacznie lepszych zawodników z wolnego kontraktu niż Lech czy Legia w swoim pierwszym składzie. Sprawdzaj ręcznie wszystkich bez kontraktu, którzy mają 2.5+ gwiazdki umiejętności lub 3.5+ potencjału (z czasem zwiększ limity, bo z lepszym scoutingiem to będzie 1/10 Twojej gry). Warto też ustawiać sobie przypomnienia na 1 stycznia i 1 lipca, żeby wyrwać perełki mające 6 miesięcy do końca kontraktu. Po kilkunastu sezonach dalej to robię, ale ograniczam się tylko do zawodników poniżej 19 roku życia z 4+ gwiazdki potencjału lub starszych powyżej 3.5* umiejętności. 10min co okno, ale dalej znajduję graczy na ławkę, których często później sprzedaję za kilka milionów.
W późniejszym etapie najlepsze w tych zawodnikach jest to, że bez problemu godzą się na status dżokera albo zmiennika, chociaż umiejętnościami niewiele odbiegają od tych, których można kupić za grube miliony.



