Świetny mecz w Lyonie, bardzo emocjonująca końcówka. Szkoda że Lyon za późno docisnął ekipę ze stolicy, bo można było wycisnąć remis, sił jeszcze zostało w końcowym etapie. Lyon początkowo bardzo ostrożnie, chyba z planem gry na remis, co w pierwszej połowie ewidentnie się powiodło. Ciężko jednak przeciwstawić się takiej mocy ofensywnej jaką dysponuje PSG.
Z przebiegu całego spotkania oczywiście paryżanie dużo wyższa klasa i ten wynik spokojnie mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Ale mimo wszystko szacun, że obyło się bez brutalnego zderzenia.
Dobry mecz Tolisso, Clinton Mata również, ratował w kilku sytuacjach. Bardzo dobra zmiana Mikautadze, wniósł sporo ożywienia. Jak na porażkę, to jest trochę pozytywów. Cały czas jest szansa na LM.
PSG generalnie wygląda przyjemnie i to bardzo, tak w ogóle to nie wiem czy nie grają obecnie najładniejszej piłki w europie na obecną chwilę.
Świetnie wyglądają ci Portugalczycy w środku Vitinha i ten młody João Neves, rewelacja. Dembélé kozak, jak już się rozpędzi to rozwala każdą obronę. Dużo wymienność, Désiré Doué gdzieś w środku, Barcola i cała reszta, Hakimi robi mega wrażenie(chociaż w głowie trochę się gotuje), piłeczka chodzi przyjemnie, a jeszcze wróci Zaïre-Emery. Kvaratskhelia momentami trochę niemrawo, ale gość się rozkręci, czuję to.
Po porażce OM w tej kolejce, mistrzostwo mają już zaklepane. Teraz czas na Liverpool, tam trzeba pokazać jaja, a nie tylko ładną piłkę.



