Tak czy siak, w trzeciej edycji TLE będziemy mieli trzeciego mistrza. A np. dotąd Enjo za każdym razem był na podium, chociaż tym razem szanse na to ma jedynie iluzoryczne.
Wreszcie udało mi się opuścić ostatnią lokatę, po wygranej z Ilką. Miała to być przymiarka do półfinału w TM, jednak tam mojej rywalce powinęła się noga i już do tego starcia nie dojdzie.
Co ciekawe przez dwie ostatnie kolejki typowałem Reteguiego na strzelca i jak tylko go zostawiłem, to Mateo zapakował cztery gole!
Wyczuł to nasz lider i wziął (po mnie?) goleadora z Atalanty, i dzięki temu objął przodownictwo także w KS. Czym można by rzec nawiązał do tradycji z poprzedniej edycji, gdzie mistrz w obu podsumowaniach był najlepszy.



