Red Bull Lipsk (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Red Bull Lipsk (zbiorczy)

Post autor: Cement » 25 lut 2025, 23:22

RB Lipsk - 1. FC Heidenheim 2:2

Walczące o utrzymanie Heidenheim sprawiło niespodziankę w Lipsku, rozgrywając świetną pierwszą połowię i kto wie, czy gdyby nie 120 minut meczu Ligi Konferencji przeciwko Kopenhadze nie wygraliby tego meczu. Przez pierwszy półgodziny Lipsk był sparaliżowany w ofensywie, gospodarze nie byli w stanie zagrozić bramce gości, którzy grali z polotem w ataku i dobrze wykorzystywali skrzydła. Już w 6 min. Mathias Honsak dał gościom prowadzenie potężnym uderzeniem prostym podbicie, zaś w 13 min. po faulu Williego Orbana w polu karnym jedenastkę wykorzystał Marvin Pieringer. Zdezorientowani piłkarze Lipska długo nie byli w stanie odzyskać inicjatywy, goście przez 30 minut kontrolowali przebieg meczu i w tym czasie nawet nie cofali się nawet zbyt głęboko do obrony. Dopiero w 32 min. zrobiło się groźnie pod bramką Kevina Müllera, który nogą obronił strzał Opendy. W 42 min. sprzed pola karnego groźnie uderzył Benjamin Sesko, bramkarz Heidenheim zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Lepsza gra Lipska w ostatnim kwadransie 1. połowy przyniosła w końcu bramkę, w czwartej minucie doliczonego czasu gry po dograniu z klepki w wykonaniu Seski gola kontaktowego zdobył Openda. Po przerwie Heidenheim grało już słabiej, niewątpliwie we znaki dawała im się ponad dwugodzinna rywalizacja z Kopenhagą trzy dni wcześniej. W 64 min. z rzutu karnego wyrównał Benjamin Sesko - sytuacja była dość kontrowersyjna, był to najwyżej miękki faul na Opendzie który wyraźnie szukał kontaktu z rywalem. Sędzia Martin Petersen po początkowym odgwizdaniu jedenastki został wezwany do monitora, ale - co rzadkie w takich sytuacjach - podtrzymał swoją decyzję o rzucie karnym. Mim wysiłków ofensywnych piłkarzy gospodarzy Lipsk nie zdołał zdobyć zwycięskiego gola.

Byłem w tym spotkaniu za Lipskiem, bo Heidenheim to rywal Hoffenheim w walce o utrzymanie, ale i punkt jest cenny dla podopiecznych Franka Schmidta, którzy wreszcie zapunktowali po pięciu porażkach z rzędu i zajmują miejsce barażowe ze stratą sześciu punktów do St. Pauli.

Wróć do „Niemcy”