Jeszcze to trochę potrwa. Wysłana wycena do PZU, PZU zaakceptowało w prawie 90%, ale dopiero w tym tygodniu ściągają zderzak, więc dopiero w tym tygodniu będzie wysłana całkowita wycena szkody. PZU ma 14 dni ustawowo, żeby się do tego odnieść i dopiero wtedy będzie wyznaczony termin naprawy.
Ogólnie nie cisnę, bo przez to, że nie mam swojego auta to jeżdzę kilka razy mniej (przez 2 miesiące zrobiłem jakieś może 1200km), mam pożyczone fajne auto (f30), więc wolę zaczekać jeszcze miesiąc czy dwa, a żeby było porządnie zrobione. Już jak się decydowałem na ASO to wiedziałem, że czas oczekiwania to 2-3 msc.



