Oczywiscie ze pojmuje, ale taki sposób myslenia poprostu mnie drazni, ale nie ma co sie dziwic. Mieszkam w Hiszpami i widze to na wlasne oczy. Slucham radia, ogladam wiadomosci i widze to samo co ty, ale pozatym ogladam programy w ktorych komentuje sie cala sytuacje Kataluni. Ludzie sie wypowiadaja i daja swoje opinie. Kazdy mowi to co mysli. Ludzie sobie robia zarty z tego wszystkiego a inni wogole sie z tego nie smieja.Niggaz pisze:Tutaj nie chodzi o wyczekwanie na cokolwiek. Nie pojmujesz tego?
No wlasnie, problem jest taki ze nowy statut Kataluni mowi ze "Cataluna es una Nación" (Kataluna jest Narodem) co jest calkowicie niedopuszczalne i niezgodne z konstytucja, dlatego ze w Hiszpanskiej Konstutucji z 1978 roku pisze ze Hiszpania jest Narodem. Skoro jest Narodem to nie moze skladac sie z Narodów. Nowy statut uznawal Katalune za Naród i chociaz ze nim jest, nie moze miec napisane w swoim nowym statucie ze jest Narodem. Nie pytaj sie mnie dlaczego, bo ja politykiem nie jestem. Jestem tylko obserwatorem sceny politycznej i mówie to co widze, czytam i slysze. Pan Pasqual Maragall, prezydent Generalidad de Cataluna, krzyczal, klucil sie z wszystkimi ze tak ma byc i juz, ale nikt na to nie pozwolil, wiec sprawa zostala zamknieta jak narazie bez zadnego uzgodnienia. Stary "Estatuto de Cataluna" z 1979 roku opisywal katalunie jako "nacionalidad" a nowy mowi o "nacion".Niggaz pisze:Napisz też o jakie problemy związane z nowym statutem chodzi a nie rzucaj hasłami bez pokrycia. Ja osobiście jestem zainteresowany tym zagadnieniem a o żadnych problemach nie czytałem tak więc liczę, że mi je przybliższysz.
No jasne ze nie, ale Konstytucji tez nie mozna zanegowac.Nie można zanegować tego, że są narodem.
Moze dla ciebie tak, ale nie dla wszytkich. Najlepszym przykladem takiej osoby jest, wychodzac poza granice naszej rozmowy, Friedrich Nietzsche. On to dopiero sie kierowal swoimi pogladami, ale to juz inny temat. Nie mowie ze nie masz racji. Mowie tylo ze jesli ktos ma ochote kierowac sie swoimi pogladami, to prosze bardzo, niech to robi. Kazdy robi to co chce, ale nie kazdy toleruje dacyzje calej reszty. Mozna tez takie decyzje tolerowac, ale ich nie rozumiec do konca, albo tolerancyjnie je odrzucac.Niggaz pisze:Gówno prawda bo człowiek myślący przede wszystkim powinien kierować się własnymi poglądami i ideologią a dopiero potem innymi względami. Korzyści sportowe schodzą w tym momencie na drugi plan i dla mnie jest to zupełnie naturalne.
Nie, chodzi o kolegow katalonczykow, ktorzy mimo wszystko chca grac dla Hiszpani.Chodzi o kolegów z reprezentacji Hiszpanii mimo, że nie czuje się Hiszpanem?
Pozatym nie lubie Katalonczykow. Dlaczego? Kiedys bylem tam, wchodze do sklepu i zaczynam mowic po hiszpansku. Sprzedawca odpowiada mi po katalunsku, wiec mowie mu ze nie znam katalunskiego. On dalej do mnie mowi po katalunsku. Powiedzialem mu zeby mowil mi po kastylijsku, czyli po hiszpansku, ale on nie chcial. Zdarzylo mi sie to nie raz.
Opinia Hiszpanow o Kataluni jest taka ze wiekszosc poprostu sie z nich smieje. Ostatnio powstalo duzo kawalow o Kataluni i o tym jej statucie.
Nie chce nikogo obrazac, zwlaszcza Ciebie Niggaz, bo wydaje mi sie ze masz Katalunskie korzenie



