Te zmiany przepisów spalonych zrobiłyby więcej złego niż dobrego - ale akurat w takich sytuacjach jak u Gruzina (piłkarz z piłką wracający przed linię obrońców) faktycznie mogłaby wlecieć inna interpretacja przepisów. Ale nie mam pomysłów jakby to miało brzmieć, tak że nie ma co ruszać największego pozytywu VAR, bo bez tego prawie nikt spalonego Gruzina by nie wyłapał.
A jeszcze co do PSG, to jeden bohater tragiczny - Donnarumma, gość zaczyna sezon w lutym/marcu, ma te parę meczów do pokazania się - i przeważnie jest tak jak wczoraj, bo na ręce miał ten strzał Eliotta.



