Reprezentacja Hiszpanii (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 15 kwie 2006, 10:24

snake pisze:No wlasnie, problem jest taki ze nowy statut Kataluni mowi ze "Cataluna es una Nación" (Kataluna jest Narodem) co jest calkowicie niedopuszczalne i niezgodne z konstytucja, dlatego ze w Hiszpanskiej Konstutucji z 1978 roku pisze ze Hiszpania jest Narodem. Skoro jest Narodem to nie moze skladac sie z Narodów. Nowy statut uznawal Katalune za Naród i chociaz ze nim jest, nie moze miec napisane w swoim nowym statucie ze jest Narodem. Nie pytaj sie mnie dlaczego, bo ja politykiem nie jestem. Jestem tylko obserwatorem sceny politycznej i mówie to co widze, czytam i slysze. Pan Pasqual Maragall, prezydent Generalidad de Cataluna, krzyczal, klucil sie z wszystkimi ze tak ma byc i juz, ale nikt na to nie pozwolil, wiec sprawa zostala zamknieta jak narazie bez zadnego uzgodnienia. Stary "Estatuto de Cataluna" z 1979 roku opisywal katalunie jako "nacionalidad" a nowy mowi o "nacion".
W takim razie problem leży nie w statucie katalońskim a w konstytucji. Skoro Katalonia jest narodem (a jest nim) to dlaczego w statucie ma być napisane inaczej :lol: To, że konstytucja tego nie dopuściła to co innego.
snake pisze:Moze dla ciebie tak, ale nie dla wszytkich. Najlepszym przykladem takiej osoby jest, wychodzac poza granice naszej rozmowy, Friedrich Nietzsche. On to dopiero sie kierowal swoimi pogladami, ale to juz inny temat.
:shock:
Nietzsche chyba nie jest dobrym przykładem :roll:
snake pisze:Nie, chodzi o kolegow katalonczykow, ktorzy mimo wszystko chca grac dla Hiszpani.
No dobrze, ale nie wbrew sobie zwłaszcza w takiej kwestii, która kłóci się z jego osobistymi poglądami.
snake pisze:Pozatym nie lubie Katalonczykow. Dlaczego? Kiedys bylem tam, wchodze do sklepu i zaczynam mowic po hiszpansku. Sprzedawca odpowiada mi po katalunsku, wiec mowie mu ze nie znam katalunskiego. On dalej do mnie mowi po katalunsku. Powiedzialem mu zeby mowil mi po kastylijsku, czyli po hiszpansku, ale on nie chcial. Zdarzylo mi sie to nie raz.
Opinia Hiszpanow o Kataluni jest taka ze wiekszosc poprostu sie z nich smieje. Ostatnio powstalo duzo kawalow o Kataluni i o tym jej statucie.
Z językiem od zawsze właśnie tak tam jest. Tam się porozumiewa w narodowym języku, czyli katalońskim chociaż po hiszpańsku oczywiście też się dogadasz. Wielu będzie krzywo patrzeć, ale takie życie. Krzywdy Ci nie zrobią za to.

Wróć do „Hiszpania”