W późniejszej fazie meczu, wrócił do tego co robi najlepiej.
O to mi właśnie chodzi.
I musze przyznać, że strasznie bezjajeczny jest także dzisiaj ten Liverpool, po liderze EPL spodziewałem się dużo więcej. I domyślam się że PSG nie może do końca się otworzyć, bo to by się na Anfield Road skończyło paroma gongami w wykonaniu gospodarzy.



