Wstydem to będzie spaść z rowerka ligowego i roztrwonić przewagę. Dobrze, że goniącym jest Arsenal, a nie drużyna łysego węża w formie z najlepszych lat.
Jakoś mnie ta Liga Mistrzów nie grzeje, nie wiem dlaczego tak, nie czuję klimatu tych rozgrywek. Kiedyś były ciary na sam dźwięk hymnu, teraz jakoś tak na chłodno.
e: Donarumma jakie prześwity na głowie, niech se chłop do Turcji skoczy.



