Brawo, fajne meczyki.
Lepsze było PSG w tych 210 minutach przez jakieś ~150 dwumeczu, tak że awans zasłużony. Dembele, Pacho, Vitinha i Mendes - kozacki meczyk, na minus w PSG chyba przede wszystkim Barcola, super cyferki w lidze, ale jednak (jeszcze?) nie ten poziom, bo nie dość, że nic ciekawego nie pokazał, to marnował dobre okazje w tym dwumeczu. Ale poza nim - masa jakości w Paryżu, tak jak pisałem po 1. meczu - wszystko tam się zgadza odkąd Dembele wygląda jak przyszły triumfator Ballon d'Or, wstawić takiego odpowiednika Vitinhi do Liverpoolu i pewnie byłoby inne granie. Nie myślałem, że kiedykolwiek będę kibicować PSG, a to w tym momencie po prostu bardzo fajny projekt, żadnego irytującego gracza, przyjemny styl gry, młode chłopaki, czego chcieć więcej od top klubu? Ten Doue też będzie dobry magik, nieograniczone są zasoby francuskiej piłki.
Liverpool marnie, tzn. mieli świetny wynik z 1. meczu i fajne 45 minut w drugiej połowie dzisiaj, więc pewnie w jakimś uniwersum dałoby to awans, ale tak czy siak chyba jednak wyszło na jaw, że o ile do zrobienia ~90 pkt w lidze z takim Salahem to jak najbardziej kadra, tak per pozycja za mało jakości do takiego kompaktowego grania a'la PSG, więc faktycznie ciężko by było sobie wyobrazić z tego wygranie Ligi Mistrzów. Lewa obrona, pomoc, brak jakiegoś fajnego rozgrywającego-skrzydłowego - za dużo tego w porównaniu do PSG, które wszystko to ma, abstrahując od samej formy, bo w dogrywce pewnie nie przez przypadek zdechł Bogaczpool, Nuno Mendes fizycznie wyglądał jakby wszedł na dogrywkę na tle rywali.
Nie wiem jakie plany ma na przyszłe lata PSG, a w sumie kupić tam jedną klasową ósemkę i gotowa ekipa, bo Fabian tam robi za Mączyńskiego.



