Żeby nie było, że narzekam. Arne Slot robi dobrą robotę, bo po Kloppie miał być koniec świata, a być może będzie drugie mistrzostwo w nowożytnych czasach. Gravenbercha ogarnął fajnie, Gakpo też wygląda lepiej, no są jakieś pozytywy, ale też dużo negatywów, bo na chwilę obecną przyszłościowo to wygląda wcale lub w ogóle. Alisson, van Dzik, Salah już nie są młodzieńcami, a poza brytyjskim Argentyńczykiem, Dominikiem z Węgier, może Gakpo i może Konate (jak się nie będzie łamał za często) to dobrych i perspektywicznych graczy za dużo nie ma.
Szacunek dla Slota, trochę skorzystał pewnie na słabości City i nieumiejętnościach Arsenalu, sezon może się skończyć lepiej niż zakładano przed jego startem, ale pracy nad kadrą jest jeszcze dużo
Niech Ligę Mistrzów wygra najlepszy



