biorac pod uwage, ze w obecnym formacie mozesz zagrac 4 mecze wiecej niz za czasow ronaldo i messiego, to te rekordy za dlugo nie przetrwaja
co do raphinhii - wielokrotnie z niego szydzilem i tez musze posypac glowe popiolem. na swoja obrone wspomne jedynie, ze gdyby kazac mu dalej robic to, co w pierwszych sezonach (kiedy jeszcze mysleli ze to jakis nowy neymar), czyli dryblowac i rozgrywac, to pewnie dalej bylby co najwyzej niezly. ktos, kto wymyslil zeby zmienic mu strone boiska i kazac robic rzeczy odwrotne do tego, co robil cale zycie - non stop biegac bez pilki, zamiast samemu cos nieudolnie czarowac, czekac na podania na wolne pole i zasuwac w pressingu - powinien dostac nobla. to jak nowy pilkarz. najlepsze w tym wszystkim, ze na zmiane pozycji na poczatku nawet sam raphinha marudzil



