30. kolejka
Club Brugge - Charleroi 4:2 (Jutgla 3' De Cuyper 49' Jashari 63' Vermant 80' - Guiagon 34' Mbenza 77')
Drużyna Charleroi już wcześniej straciła szanse na awans do grupy mistrzowskiej, z kolei Brugia walczyła o to, by strata do Genku nie zwiększyła się przed podziałem punktów na pół po fazie zasadniczej. W pierwszym kwadransie dominowali gospodarze, którzy objęli prowadzenie już w 3 min. - Jutgla dostał świetne podanie od Jashariego i trafił do siatki po rękach Martina Delavalee. Dwie minuty później wszędobylski w tym meczu Hiszpan uderzył ponownie, tym razem z dystansu, jednak bramkarz Charleroi nie dał się zaskoczyć. W 15 min. mistrzowie Belgii wyprowadzili świetną kontrę, jednak po podaniu Tzolisa otwierającym drogę do bramki Jutgla źle przyjął piłkę i modelowa do tego momentu kontra spaliła na panewce. Później do głosu doszło Charleroi, jednak ataki pozycyjne gości długo nie kończyły się niczym konkretnym. Dopiero w 34 min. podopieczni Rika de Mila oddali pierwszy celny strzał i od razu padł z tego gol - Iworyjczyk Parfait Guiagon zwiódł w polu karnym rywala balansem ciała i precyzyjnym uderzeniem zmieścił piłkę przy dalszym słupku. Po przerwie Brugia szybko wróciła na prowadzenie - De Cuyper zmieścił piłkę pod poprzeczką przy dalszym słupku. Kilka minut później miało miejsce nieszczęśliwe wydarzenie - wychodzący z bramki Simon Mignolet zderzył się z rozpędzonym Jeremy Petrisem i po dłuższej pomocy lekarskiej musiał opuścić boisko na noszach. Po tej przerwie Brugia znów zdominowała rywala, w 63 min. gola zdobył Jashari trafiając przy dalszym słupku. Kilka minut później po sprytnie rozegranym rzucie wolnym strzał Nilssona z ostrego kąta obronił bramkarz Charleroi, a dobitka Jutgli poszybowała nad bramką. Mimo przewagi gospodarzy, w 77 min. padłą bramka kontaktowa - piłkarze Charleroi efektownie rozegrali piłkę w polu karnym, strzał Guiagona obronił jeszcze rezerwowy bramkarz Brugii Jackers, ale po dobitce Mbenzy obrońca wybił piłkę już zza linii bramkowej. Nadzieje Charleroi na dobry wynik zgasił już trzy minuty później Romeo Vermant, wykorzystując dogranie Jutgli z lewego skrzydła. W 82 min. szansy dla gospodarzy nie wykorzystał Onyedika, którego strzał został zablokowany. Wynik mógł być wyższy, gdyż w doliczonym czasie gry aż trzy świetne sytuacje zmarnował Jutgla - za pierwszym razem został zablokowany, później trafił słupek, a za trzecim razem uderzył nad bramką.
Była to ostatnia kolejka fazy zasadniczej - wygrał ją Genk z dorobkiem 68 punktów i przewagą dziewięciu punktów nad drugim Club Brugge, ale teraz dojdzie oczywiście do podziału dorobku punktowego. Za plecami tych dwóch zespołów czai się Union Saint-Gilloise, który zdobył cztery punkty mniej niż Club Brugge. W grupie mistrzowskiej zagrają jeszcze Anderlecht, Antwerp i Gent. Mimo porażki 1:2 z Mechelen w ostatniej kolejce uratował się Dender, który zajął 12. miejsce (ostatnie bezpieczne). O utrzymanie będą grać Cercle Brugge, Sint-Truidense VV, Kortrijk i Beerschot.



