Kolega wyżej albo rzucił trzema nazwiskami które mu się dobrze kojarzą z tamtym okresem albo pomylił Insigne z jednym Chiesą lub Berardim. W sumie cała czwórka (wymienieni + Immobile) często lądowali razem w kadrze meczowej, ale w trakcie spotkania Chiesa wchodził za Berardiego albo odwrotnie i dlatego nie znajdowali się jednoczesnie na boisku.
No i te płacze są słuszne.
Ostatnie ME: trzy strzelone bramki w 4 meczach i odpadnięcie w 1/8 ponieważ nie potrafili strzelić żadnej bramki potężnej Szwajcarii.
Eliminacje do ostatnich MŚ: zaledwie 13 bramek w 8 meczach, z czego i tak 5 bramek zostało nabitych w jednym meczu z Litwą. Czyli w pozostałych 7 meczach zdobyli 8 bramek i przez remisy 0:0 (z Szwajcarią i Irlandią) oraz 1:1 (Bułgaria i Szwajcaria) lądują na 2 miejscu w grupie. Przez co muszą przejść baraże, ale tam już nie dają rady strzelić ani jednej bramki Macedonii i tracą szansę na wyjazd.
Najlepszy strzelec Włoch w tamtych eliminacjach może być dumny: jakieś 200 strzeliło tyle samo albo więcej bramek co on.
Fajnie, że na czele klasyfikacji Serie A są Włosi, ale ja też tęsknię za czasami, gdzie w kadrze Wloch grali napastnicy, którzy swoje umiejetności potwierdzali choćby przez lata w europejskich pucharach czy wcześniejszych meczach w kadrze.



