Simeone gdy przychodził do Atletico - to Atletico było 4. w La Lidze i poza top20 w Europie pod względem przychodów, zarabiając 21-22% tego co Barcelona i Real (sezon 2010/11).masacra pisze: ↑18 mar 2025, 15:37Dla kontekstu dodam, że jak Klopp przychodził do Anglii, to Liverpool był w lidze 5 pod względem przychodów i blizej było mu do 6 Tottenhamu niż do pierwszego Manchesteru United.
Atletico w tym czasie w LaLidze było 3 i ciężko powiedzieć z jaką przewaga nad 4 zespolem, bo 4 zespół z Hiszpanii nie zmieścił się w pierwszej 20 rankingu (w odróżnieniu od Galatsaray i Evertonu)
Liverpool był faktycznie 5. w Anglii, ale także 9. w Europie gdy przychodził Klopp, zarabiając 90% tego co Arsenal i 75% tego co United (sezon 2014/15).
To tak gwoli ścisłości.
Oczywiście to nie jest zarzut do Liverpoolu, że to ogólnie jeden z najbogatszych klubów na świecie (a Klopp dalej tam zrobił świetną robotę) - ale już z Atletico ludzie zdecydowanie gubią perspektywę, jaką wartość ma tak naprawdę każde mistrzostwo, każdy upset w Lidze Mistrzów czy nawet wyrównany dwumecz z obiektywnej, ilościowej perspektywy.



