Korzystaliście kiedyś ze stron typu autoraport albo autodna?
Przejrzałam wszystko na temat auta, co mam w mObywatelu, ale nie ma tam żadnych informacji o tym, że auto było bite i zastanawiam się, czy może na tych stronach jest coś więcej czy to jednak scam.
Moi rodzice kupili trumnę na kółkach, dosłownie, mechanik się za głowę złapał, że to to w ogóle było w stanie jeździć po tym, jak w przeszłości było rozwalone na pół i nawet nie do końca zespawane z powrotem. Pan sprzedawca się śmieje, że nikt mu niczego nie udowodni, bo auto mają już 9 miesięcy, a mnie coś trafia, bo raz, że tego nie sprawdzili przed zakupem, a dwa, że chłop się czuje bezkarny, a sprzedaje auta na szeroką skalę. No i właśnie kminię, czy da się do jakoś głębiej zbadać.


