Za późno to zwolnienie, zdecydowanie. Drużyna już dawno przestała się rozwijać, jest duża zapaść praktycznie w każdym aspekcie.
Trzeba było reagować wcześniej, a zamiast tego zapadła dość dziwna decyzja, że Marco Rose dokończy sezon i zostanie pożegnany po zakończeniu, czego nie rozumiem, albo dajesz zaufanie i szansę podnieść drużynę, albo wywalasz na ryj. Finalnie zrobili z siebie wizerunkowe pośmiewisko, bo gość i tak nie dociągnął do końca.
Zsolt Lőw menadżerem awaryjnym do końca sezonu. W grze jest walka o udział w LM.



