TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post autor: Cement » 06 kwie 2025, 8:50

RB Lipsk - Hoffenheim 3:1

Zaczęło się pięknie, ale skończyło tak, jak można było przewidzieć - Lipsk, choć ostatnio prezentuje się słabo, pokonał Hoffenheim. Pierwsze 20 minut przebiegało pod dyktando Wieśniaków, którzy odważnie atakowali i już w 3 min. mogli objąć prowadzenie - świetne podanie dostał Bazoumana Toure (najlepszy w tym meczu gracz Hoffenheim, kolejny dobry występ Iworyjczyka, który świetnie wprowadza się do drużyny), jego strzał obronił Gulacsi, a błąd Rauma pozwolił Toura na dobitkę, z którą też poradził sobie węgierski bramkarz Lipska. W 10 min. pierwszą szansę stworzyli sobie gospodarze - z półobrotu z okolic jedenastego metra uderzył Willi Orban, jednak dość wysoko nad bramką. W 11 min. Hoffenheim objęło prowadzenie - Gulacsi fatalnie podał piłkę wprost do Toure, Iworyjczyk wycofał ją do Bischofa, a ten efektownym uderzeniem z rotacją trafił do siatki przy lewym słupku. Niestety, w 24 min. padło wyrównanie - główkował Benjamin Sesko, a Baumann popełnił duży błąd, przepuszczając do siatki piłkę, którą miał na rękawicach. Co gorsza, cztery minuty później z boiska wyrzucony został świetnie grający do tego momentu na środku obrony Ostigard, który faulował wychodzącego na czystą pozycję Opendę. Było dla mnie jasne, że przy poziomie gry obronnej prezentowanym w tym sezonie przez Hoffenheim dowiezienie remisu jest niepodobieństwem. Niestety, miałem rację, gole były kwestią czasu - w 43 min. Ridle Baku dopadł do bezpańskiej piłki i trafił przy lewym słupku (Baumann chyba znów mógł zrobić więcej). Po przerwie Lipsk nie naciskał jakoś bardzo mocno, choć swoje sytuacje oczywiście miał - w 60 min. Gomis uderzył po ziemi obok dalszego słupka. Chwilę później piłka niespodziewanie wpadła do siatki Lipska - po dośrodkowaniu Toure spanikował francuski stoper Castello Lukeba, który posłał piłkę do własnej bramki. Niestety, okazało się, że Toure był na niewielkim spalonym. W 84 min. wynik ustalił Poulsen - wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Duńczyk najpierw trafił prosto w Baumanna, jednak jego poprawka po lekkim rykoszecie znalazła już drogę do siatki.

Na szczęście przegrały także zespoły Heidenheim (0:1 z Bayerem) i Bochum (0:4 ze Stuttgartem), Hoffenheim utrzymuje więc przewagę pięciu punktów nad miejscem barażowym i siedmiu nad spadkowym. Niestety, nie będzie już żadnych meczów z teoretycznie łatwiejszymi rywalami - zostało Mainz (dom), Freiburg (wyjazd), Dortmund (dom), Gladbach (wyjazd), Wolfsburg (wyjazd), Bayern (dom). Trzeba będzie wygrać przynajmniej jeden z tych meczów.

Wróć do „Niemcy”