Dla mnie na awans zasługuję ta ekipa która po 34 kolejkach ma najwięcej punktów, a dokładnie dwie ekipy.
Łatwo powiedzieć kompromitacja, frajerstwo... też często byłem wkurzony.
Przed spadkiem HSV nie oglądałem 2.bundesligi, no może parę najciekawszych spotkań. Ale wydaję mnie się, że rozwój piłki podszedł mocno do przodu, dobra praca w klubie, organizacja, planowanie, odpowiedni ludzie... stąd awanse drużyn mniejszych jak Paderborn, Ingolstadt czy Heidenheim. Kosztem tych dużych, którym wydawało się, że mają wszystko gotowe i nie muszą już wiele robić. Tak pojechało Schalke, potem się okazało, że na to nie starcza, tam nie ma funduszy i lepiej zorganizowane klubu, nawet te mniejsze, okazywały się konkurencyjne.
Dzisiaj patrzysz na zablecze Bundesligi i nie jest łatwo awansować, każdy nawet Elversberg potrafi złożyć ciekawą ekipę, która wyrwie punkty. Do tego dochodzi klasyczne "bij mistrza", każdy z mniejszych aż się pali by ograć HSV, bo to jest coś, to jest prestiż, HSV wielka marka która zapełnia stadiony rywali i tak to się nakręca. Nie szukam usprawiedliwienia, bo siedem lat na zapleczu to stanowczo za długo, jakoś o siedem za długo.
Zobaczymy co przyniesie końcówka sezonu, HSV ma przed sobą pięć serii gier do końca:
FC Schalke 04 (A)
Karlsruher SC (H)
SV Darmstadt 98 (A)
SSV Ulm (H)
Greuther Fürth (A)



