Meyna jest fatalny. Nie ma najmniejszych szans, że on coś osiągnie poza PL. Dziadek Wach momentami go obijał, a jakby zadawał ciosy przynajmniej w 7-8 z 10 rund to może i by wygrał. W drugiej rundzie ugięły się nogi pod Meyną, gdyby tak Wach poszedł za ciosem to kto wie ile by to wszystko potrwało.
Fakty są takie, że walczący ostatnio na festynach stary Mariusz Wach dał bardzo trudną walkę Meynie, który po zlaniu Kownackiego uchodzi za ścisły top HW w Polsce.
Czyli słabo.



