Regularne oglądanie Realu nie napawa optymizmem, historia i aura to jest jedyne czego można by się chwytać licząc na jakiś cud. Ja tam nie wierzę i nie zdziwi mnie jak Real nadzieje się na jakąś kontrę i mecz się zakończy po 15-20 minutach.
No, ale nie będę płakał jeśli Carlo zamknie mi mordę.



