Podróże

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8526
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 475

Podróże

Post autor: Slim91 » 24 kwie 2025, 18:34

Ostatni weekend spędziłem w Zurychu i Lichtenstein. Wiadomo - drogo w kij. Zurych to przyjemne miasto do zwiedzania. W sam raz na weekend. Odwiedziłem FIFA Museum gdzie zostałem obrabowany na 26 franków szwajcarskich. Tak w beznadziejnym muzeum chyba jeszcze nie byłem. W niedzielę udałem się pociągiem na kilka godzin do państwa Lichtenstein. Ładnie krajobrazy i nic więcej. 99% turystów jedzie tam tylko dlatego że jest to odrębne państwo. Stolica Vaduz to nawet nie jest miasto, a bardzo małe miasteczko/wieś. Jedzie się tylko godzinę z Zurychu, ale polecić tego po prostu nie mogę. Już lepiej się zatrzymać i zwiedzić okolice jeziora Walnsee. Jedna strona jeziora to po prostu stroma góra. Wygląda pięknie. Widziałem to tylko z pociągu. Niby miałem się zatrzymać tam na godzinę ale zaczęło mocno wiać więc odpuściłem.

Za tydzień będę w drodze na trip Hongkong, Taipei, Osaka(mianowicie Himeji oraz Kyoto), Tokyo, Szanghaj oraz Pekin. 2 tygodnie po powrocie lecę do Kanady i po tym będę przerywał moje wycieczki na 3 miesiące. Muszę jednak zakupić trochę wyposażenie do mieszkania.

Pociąg z Szanghaju do Pekinu jedzie 4h 30 min. Skromne 1200 km.

Wróć do „Hyde Park”