Ale West Ham to są dziady. Jutro będzie 2 miesiące od ostatniego zwycięstwa, a uczynili to ze słabym Leicester. Końcówki meczu nie są ich sprzymierzeńcem. Z Liverpoolem gol van Dijka, ostatnio stracili prowadzenie z Southampton w doliczonym czasie a dziś Brighton strzeliło im dwupak między 89 a 93. Mają tam paru fajnych zawodników a w tabeli wyprzedzają tylko upadłe już beniaminki.
Dodając do tego MU i Tottenham to mamy grono drużyn co do których były zdecydowanie większe oczekiwania.



