Nie do wiary jak Postećoglou wykastrował koguty. Będę się upierał, że jest to jedna z największych porażek trenerskich w Premier League w ostatnich latach, biorąc po uwagę czas pracy i oczekiwania jakie rozbudził na początku. Żadne kontuzję tego nie wytłumaczą.
W tym roku cztery zwycięstwa w Premier League, a w tych czterech zwycięstwach Ipswich i Southampton. Wpierdol od Liverpoolu w FA i porażka z Villą w carabao, które wygrywa Newcastle, co też jest dość wymowne.
Od początku ten gość trochę śmierdział, z Celticiem to może i ja bym zrobił dobre wyniki. Greko-Australijczyk pracuje już od 1 lipca 2023, początki miał świetne, nawet został trenerem miesiąca trzy razy z rzędu, sierpień, wrzesień, październik. Jednak totalnie nie daje rady ogarnąć drużyny w trudnych momentach, fatalnie wygląda Tottenham, zero stabilizacji, jakieś pojedyńcze wyskoki, w ogóle nie wiadomo kto za co odpowiada. Atakują Portugalczyka z United jak to wszystko źle wygląda, a ten prowadzi drużynę dwa lata i tłumaczą go kontuzjami.
Szesnasta pozycja w tabeli i całe 37 punktów, brawo. Ciekawe czy będzie wpierdol od Bodø.
Inna sprawa jest taka, że dają kibicom sporo emocji. W meczach z udziałem Spurs pada dość dużo goli, więc nudy nie ma.



