Przede wszystkim, PSG ma turbo młody skład i najpierw poczekałbym na to czy u siebie oni dźwigną w ogóle ciężar spotkania o finał Ligi Mistrzów.
Z podstawowego składu Interu - jedynym (?) graczem, który nie zagrał w finale Euro, MŚ albo LM jest ... 36-letni Sommer mający na koncie z 800 meczów w profesjonalnej piłce? W wyjściowym składzie PSG mamy z kolei mnóstwo młodych ziutków - Mendes, Pacho, Neves, Vitinha, Kwara i Doue - dla których to byłoby największe wydarzenie w karierze.
Oczywiście doświadczenie nie biega w pressingu, nie biega szybciej i nie rozgrywa lepiej piłki, więc PSG byłoby faworytem takiego meczu., ale dziwią mnie te głosy, że w sumie to Inter skazany na pożarcie. Generalnie, to umniejszanie Interowi to dziwna sprawa, bo momentami toporny dla mnie jest ten futbol, ale jakości tam jest bardzo dużo. 4. miejsce w grupie, Bayern, Barcelona - czego chcieć więcej. A toporny to jest futbol, bo oni ani nie skontrolują meczu posiadaniem pilki, ani nie mają graczy robiących przewagę dryblingiem na skrzydłach, a i z takim intensywnym pressingiem to patrząc na metryki chyba też średnio. Ale dlatego narzekanie, że Inter sposobem zrobił ten finał, to duża nad-reakcja.
Prawdą jest to co pisze @Maciek (interista), że poziom obecnie jest bardzo wyrównany - jedyna drużyna, która wybija się nad resztę w tym sezonie, to właśnie PSG, oni w teorii mają wszystko: gwiazdy w przodzie, świetną obronę, pressing, rozegranie w ataku pozycyjnym, kontratak. Ale jeśli jutro ten decydujący mecz z Arsenalem spartolą, to pewnie nawet nie będzie zaskoczeniem, bo z ekip z fazy pucharowej, to nie Barcelona, a oni w tym sezonie wystawiają najmłodszy wyjściowy skład.



