Przecież Marciniak odgwizdał karnego dla Barcelony (Yamal) i nie odgwizdał karnego dla Interu (Cubarsi). Obie sytuacje zostały zmienione dopiero pod wpływem VAR. Więc jak można powiedzieć, że był to dobry mecz Marciniaka skoro podjął błędne dwie decyzje, które mogły zadecydować o wyniku dwumeczu. A skoro przy VAR jesteśmy to szkoda, że nie sprawdzano ręki któregoś gracza Interu na początku meczu oraz rzekomego faulu Dumfriesa przy golu na 3-3. Kończąc wątek sedziów, Flick po meczu powiedział, że większość sytuacji 50/50 było gwizdane pod Inter i pozostaje mi się z nim zgodzić. Niestety taka jest piłka.Delpiero14 pisze: ↑07 maja 2025, 6:42(...) Dobry mecz Marciniaka, jedynie tego wejścia Cubarsiego nie widział (chociaż w sumie przy takiej dynamice akcji to miał do tego prawo, bo był bardzo blisko czystego odbioru), oraz dziwne było też przerwanie tej akcji Interu. Moment wyjątkowo nieodpowiedni moim zdaniem.
O wiele większe pretensje należy mieć do piłkarzy, którzy kolejny raz z różnych powodów 'nie dźwignęli' i o ile ciężko mieć pretensje do takiego Martina czy Fermina, którzy osiągnęli sufit tak np. taki Olmo został sprowadzony po to aby w takich meczach był decydujący a nie przeźroczysty. Czy inny Araujo, który kolejny raz 'zapewnia' nam odpadnięcie z LM. Niestety na tym etapie trzeba dać coś więcej niż liczyć na błysk Yamala.
No ale to i tak jest wspaniały sezon dla Barcelony. Półfinał to bardzo dobry wynik po ostatnim kilkuleciu beznadziejnych występów.
Dla Interu gratulacje. W finale 50/50
Ktoś tam pytał dlaczego Barcelona gra Ferminami i Martinami.
Ano dlatego, że finanse Barcelony dalej nie pozwalają na nic więcej. Poprzedni zarząd przewalił setki milionów na nieudane transfery i płacił piłkarzom astronomiczne kontrakty. Obecny zarząd gimnastykuje się jak może a i tak są problemy z rejestracją piłkarzy. Jak finanse pozwolą to z pewnością będziemy mieli silniejszą ławkę i mniej randomów.



