1:0 to jak najbardziej zasłużony wynik dla Kanonierów i tak jak mówi Tomachos to najmniejszy wymiar kary.
Co do meczu to muszę przyznać , że bardzo mi się podobał , po ostatnim maratonie bezbramkowych remisach w Lidze Mistrzów , wreszcie ujrzałem gola , no i jakiego?
Jak dla mnie murowanym faworytem przed rewanżem jest Arsenal , ale kto wie , może Villarreal zagra tak jak z Interem? (



